Federacja Wlkp
Strona główna
niedziela, 14 listopad, 2010 - 19:44
Rząd uprawia socjotechnikę! Nie damy się nabrać na manipulacje medialne!
Wersja do wydrukuWersja PDF

Antoni Duda, Przewodniczący Federacji ZZ Służb Mundurowych:
W związku z publikacją w dzisiejszym wydaniu Gazety Wyborczej artykułu pt. "Policjanci miękną" wyjaśniam, iż podstawowe przesłanie, jakie zawierają treści zawarte w tym artykule skierowane jest przede wszystkim do Rządu, aby wycofał się z pomysłu wprowadzenia systemu powszechnego w służbach mundurowych!Podstawowym warunkiem prowadzenia dalszego dialogu jest utrzymanie zasady praw nabytych i nie działania prawa wstecz. Przyjęcie tego warunku pozwoli na rozpoczęcie dyskusji o zmianie systemu emerytalnego, który objąłby wyłącznie tych funkcjonariuszy, którzy rozpoczną służbę po wejściu w życie nowych przepisów.”

Komentowane artykuły:


POLSAT: Czy będzie konsensus?

Jak informowaliśmy na naszej stronie, we wczorajszych "Wydarzeniach" Polsatu, wystąpił przewodniczący ZG NSZZ Policjantów Antoni Duda, który potwierdził gotowość do rozmów ze stroną rządową w sprawie reformy emerytur mundurowych.

"20 lat, jako podstawa nabycia uprawnień emerytalnych. Mamy świadomość, że w całej Unii Europejskiej ten okres podstawy nabycia uprawnień emerytalnych jest wydłużany, mam nadzieję, że znajdziemy jakiś konsensus ze stroną rządową." - powiedział Antoni Duda.

Jak już pisaliśmy w relacji z konferencji prasowej premiera, Donald Tusk zapowiedział że po powrocie do Warszawy będzie szukał natychmiast potwierdzenia tej gotowości do rozmowy. "Jeśli tak jest, to w przyszłym tygodniu siadamy i rozmawiamy" - powiedział.

"Nasi partnerzy w służbach mundurowych dobrze rozumieją nasze intencje. Od początku mówiliśmy, że zmiany, jakie będziemy proponowali, nie będą dotykały tych, którzy dzisiaj pracują w policji czy wojsku. (...) Uczciwość nakazuje powiedzieć, że dopiero ci, którzy będą wybierali ten zawód będą wiedzieli, na czym polegają nowe warunki. Nie gorsze, ale nowe, inne" - mówił premier.

Tusk zaznaczył, że wydłużenie wieku emerytalnego niektórych grup zawodowych "wydaje się oczywistością". "Już setki kawałów powstały na temat trzydziestopięcioletnich emerytów. Wiadomo, że to też powinno ulec zmianie"- powiedział.

Premier powiedział, że jest przygotowany projekt ustawy, który zakłada włączenie mundurowych do powszechnego systemu emerytalnego. "To jest jedna z propozycji" - powiedział Tusk. Wyjaśnił, że nie sztuką jest stwierdzić, że służby mundurowe za wcześnie przechodzą na emeryturę, ale sztuką jest - jego zdaniem - przekonać mundurowych, by chcieli zostać w służbie dłużej i by znajdowali w swojej pracy satysfakcję.

Premier dodał, że rozumie postulat policji, że powinno być więcej środków na jej działanie. "Dotyczy to także zarobków" - ocenił. Zastrzegł jednak, że nie może obiecać wszystkim mundurowym podwyżek, ponieważ jest to nierealne. "Mogę za to z pełną odpowiedzialnością zapewnić, że u mnie służby mundurowe, w tym szczególnie policja, będą pod pozytywnym, przychylnym nadzorem, bo zdaję sobie sprawę, że to jeden z fundamentów nowoczesnego społeczeństwa" - powiedział premier.

Dodał, że będzie chciał rozmawiać ze związkami zawodowymi o systemie zachęt, które zrównoważą mundurowym odebranie możliwości przejścia na wcześniejsze emerytury. "Wiem, że będziemy musieli zaoferować żołnierzom i policjantom lepsze warunki pracy, kiedy zakończą się te przywileje emerytalne" - powiedział Tusk.

Na początku programu odtworzono wypowiedź ministra Michała Boni z kwietnia 2010' - "Ten kto 1 stycznia wstąpi do służby będzie pracować tyle lat, ile się pracuje w powszechnym systemie emerytalnym". W tej wypowiedzi ministra określenia: praca i służba występowały jak gdyby zamiennie, co nie rokowałoby zbyt dobrze negocjacjom. Miejmy jednak nadzieję, że od kwietnia minister zmienił zdanie i teraz jest szansa na wypracowanie konsensusu.

(jp)


GW: Policjanci miękną. Bliżej do reformy mundurówek

Leszek Kostrzewski, Piotr Miączyński

Mundurowi zgadzają się pracować dłużej do emerytury. Nawet o 10 lat. - To przełom. Jest szansa, że w końcu doczekamy się reformy służb mundurowych - oceniają eksperci

- Jesteśmy w stanie zgodzić się na wydłużenie pracy o pięć, a nawet dziesięć lat - mówi "Gazecie" Antoni Duda, przewodniczący związku zawodowego policjantów. - Wykazujemy dużą skłonność do kompromisu. Niech tylko rząd z nami dyskutuje - dodaje.

Dziś policja, wojsko, funkcjonariusze ABW, CBA, CBŚ, BOR mogą odchodzić na emeryturę po 15 latach służby. I tak robią. Co szósty mundurowy emeryt w 2008 r. nie miał nawet 40 lat. Po odejściu dorabiają jako ochroniarze, część (zwłaszcza żołnierze) wraca do dawnych jednostek jako pracownicy cywilni. Pobierają od państwa i pensję, i emeryturę.

Teraz związkowcy zgadzają się odchodzić na emeryturę po 20 lub 25 latach służby. Chcą też rozmawiać z rządem o wprowadzeniu minimalnego wieku uprawniającego do przejścia na emeryturę. Żołnierz albo policjant mógłby to zrobić np. dopiero, gdy skończy 50 lat. Wydłużenie pracy dotyczyłoby nowych funkcjonariuszy, wstępujących do służby od 2012 r.

- Jestem zaskoczony. To może oznaczać przełom - mówi dr Wojciech Nagel, ekspert Business Centre Club ds. emerytur, członek rady nadzorczej ZUS.

- Cieszę się, że związkowcy doszli do wniosku, iż w policji można pracować dłużej. To pokazuje, że w tej pracy nie ma aż takiego niebezpieczeństwa, stresu, żeby odchodzić ze służby tak wcześnie jak dziś - wtóruje dr Monika Gładoch z Katedry Prawa Pracy Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Mundurowi wcześniej nie zgadzali się na jakiekolwiek zmiany. Kiedy ruszała reforma emerytalna w 1999 r., byli tak jak inni Polacy w powszechnym systemie emerytalnym. Bez żadnych przywilejów. Płacili zwyczajnie składki do ZUS i OFE. Ale pod wpływem ich protestów rząd Leszka Millera po trzech latach to skasował.

Skąd nagła zgoda na dłuższą pracę? Mundurowi wystraszyli się planów rządu. Koalicja PO-PSL chce ich znów wcielić do powszechnego systemu. To by oznaczało, że policjanci i żołnierze przyjęci do służby od 2012 r. mieliby pracować jak reszta Polaków do 60. (kobiety) lub 65. (mężczyźni) roku życia. O wysokości emerytury decydowałyby też ich odłożone składki, a nie - jak dziś - dotacje z budżetu (dziś państwo na emerytury mundurowe wydaje ok. 8 mld zł rocznie).

Taki radykalny pomysł ogłosił premier na początku roku w planie konsolidacji i rozwoju. Ma zostać wcielony w życia do końca przyszłego roku. Reforma ma dać oszczędności w przyszłości, po 2020 r., gdy coraz więcej mundurowych będzie podlegać nowemu systemowi. W 2060 r. budżet zyska 16-17 mld zł.

Co rząd na propozycje związkowe? - Na razie nie chcemy komentować sprawy - ucina Małgorzata Woźniak, rzecznik MSWiA. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, MSWiA chce jednak rozmawiać ze związkowcami o ich propozycjach.

Szef MON Bogdan Klich jest bardziej radykalny i trwa przy pierwotnym pomyśle rządowym. - Rząd powinien poprzeć propozycje związków. To może być pierwszy krok do dalszych zmian. Niech w końcu ta reforma ruszy. Nikogo w Europie nie stać na utrzymywanie takich przywilejów, jakie są u nas - mówi Nagel.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Donald Tusk - Kluczem do kompromisu jest zachowanie praw nabytych.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej we Włodawie, Premier Donald Tusk odpowiadając na pytania dotyczące reformy emerytur służb mundurowych, potwierdził gwarancje utrzymania obecnego systemu dla funkcjonariuszy, którzy są aktualnie w służbie.

Podczas konferencji dziennikarze dociekali między innymi, skąd premier powziął wiadomość, że związki zawodowe sygnalizują gotowość do rozmów. Premier najpierw oświadczył, że dowiedział się o tym z mediów a później uciął te dociekania, stwierdzając, że nie jest ważne źródło informacji, lecz sam fakt, że: "...nasi partnerzy w służbach mundurowych rozumieją nasze intencje..." i zaraz zapewnił, iż zmiany, jakie planuje rząd w systemie emerytur służb mundurowych, nie dotyczą tych, którzy są aktualnie w służbie, lecz tych, którzy dopiero będą wybierać ten zawód. Premier zapewnił, że niezwłocznie po powrocie do Warszawy będzie się starał usiąść do rozmów z przedstawicielami związków zawodowych służb mundurowych.

Na pytanie; jak sobie wyobraża kompromis w tych rozmowach, premier wyjaśnił, iż kluczem do kompromisu jest właśnie udzielenie gwarancji Rządu, że system, któy obowiązuje będzie nadal obowiązywać tych, którzy są dzisiaj w służbie. Dodatkowo premier podkreślił też, że nie można podejmować rozwiązań, które mogą być skutecznie zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego, gdyż prawa emerytalne funkcjonariuszy służb mundurowych mają walor praw nabytych.

Dalej premier poinformował, że jest projekt ustawy, której efektem będzie włączenie nowo podejmujących służbę do powszechnego systemu emerytalnego. Najważniejszym jednak zadaniem jest zadośćuczynienie tym nowym funkcjonariuszom utraty prawa do wcześniejszej emerytury, co było dotychczas głównym magnesem przyciągającym młodzież do służby. "...Co rząd może zaoferować w zamian przyszłym funkcjonariuszom, żeby chcieli służyć...? To na pewno będzie przedmiotem rozmów ze związkowcami. Jak zadeklarował na koniec premier, "...służby mundurowe znajdą się pod moim przychylnym nadzorem...".

Wiadomości TVN24 krótko po konferencji prasowej premiera, w której wypowiadał się na temat służb mundurowych, nadały wypowiedź przewodniczącego NSZZ Policjantów Antoniego Dudy.

Antoni Duda - Aby prawo nie działało wstecz

Widzimy ogólnoeuropejską tendencję do przedłużania wieku emerytalnego. Jestem świeżo po spotkaniu w EuroCopie - europejskiej organizacji zrzeszającej związki zawodowe działające w policji, które miało miejsce w Brukseli.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że prędzej, czy później w panujących realiach wydłużenie wieku emerytalnego funkcjonariuszy musi stać się faktem. Warunek jest taki, że nowe rozwiązania obejmą tych, którzy dopiero przyjdą do służby, aby prawo nie działało wstecz.


tekst: (jp)
 

NSZZPNSZZPP